Bogota – stolica Kolumbii. Gdzie warto wejść i co warto zjeść?

Bogota! Stolica Kolumbii, czyli kraju który ma prawie 50 milionów mieszkańców. Ale czy da się tu poczuć klimat tego państwa? Nasze pierwsze spojrzenie na Bogotę. Z góry zaplanowane :p Bogota to prawie 9 milionowa metropolia. Na mieście zatem na pewno będziesz stał w korku. Nawet jeśli poruszasz się rowerem tak jak my 🙂 A co …

Boyacá, najlepsze arepy na koniec. Warto spieszyć się do Bogoty?

Puente Nacional Rano ruszyliśmy do kolejnego gospodarza poznanego przez Internet. Myśleliśmy, że zostaniemy tam na jedną noc, ale pobyt się trochę przedłużył. Nie mieliśmy nic przeciwko, bo wciąż dokuczał nam kaszel, katar i inne zarazy. Przy okazji Mario okazał się być bardzo miły, gościnny i ciekawy! Jego hobby to słuchanie radia na falach długich. Nauczył …

Santander – najbardziej kolonialny region Kolumbii oraz chrupiące mrówki

W Medellin spędziliśmy trochę czasu, ale w końcu trzeba było je opuścić. Pojechaliśmy tylko troszeczkę dalej - niedaleko Barbossy 🙂 Tam zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie gospodyni miała w domu małe zoo 🙂 Krokodylek jak nie je dużo to i nie rośnie ;)Nie ukrywam, że ja się jednak trochę bałam :pJajeczko początkowo było za ciepłe …

Medellin – czy to ciągle miasto Pablo Escobara?

Medellin - miasto znane głównie dzięki działalności kartelów narkotykowych z Pablo Escobarem na czele. To był nasz najwyżej na północ obrany cel do zdobycia. Dalej nie mieliśmy do zrealizowania żadnych konkretnych planów. Widoki znaliśmy trochę z serialu Narcos, który w znacznym stopniu wytłumaczył nam piekło, które zgotował temu miastu Pablo i cały ten biznes narkotykowy. …

Pustynia Tatacoa w 3 dni i moc rażących światełek w grudniowej Kolumbii

Ibague - wczesnym popołudniem dotarliśmy do tego półmilionowego miasta. Od pierwszych minut zaskoczyło nas wiele rzeczy. Po pierwsze Pawłowi odkleiła się podeszwa od sandała, więc uskuteczniał nowy chód nadający się do skeczu Motypythona "Ministerstwo dziwnych kroków". https://www.youtube.com/watch?v=hsPY9s1vVSE Noc mieliśmy spędzić w dobrym hotelu w samym centrum. Tym bardziej było nam wstyd pojawiając się tam z …

Pociągi z trzciną cukrową i Eje Cafetero

Tym razem opis bardzo turystycznych rejonów więc uwaga, wpis będzie przeładowany zdjęciami! Wyjazd z Cali zajął nam 1,5 h. A po drodze wstąpiliśmy do sportowego sklepu Decathlon! Wizyta pełna wrażeń! Choć byliśmy nieco rozczarowani cenami, bo niektóre produkty były droższe niż w Polsce. Za to tuż za miastem czekała nas rowerowa sielanka. Ścieżka rowerowa przez …

Małe czy duże? Które miasta przyciągają bardziej? Popayan i Cali

Kolumbia to duży kraj. Administracyjnie dzieli się na departamenty. Dwa z nich powiązane są z rzeką o nazwie Cauca. Przez ponad dwa tygodnie rzeka ta była dla nas co chwilę spotykanym znajomym 🙂 Jej dolina zdominowana jest przez uprawę trzciny cukrowej i kawy. Oprócz tego kakao, tytoń (których widzieliśmy mało) oraz wydobycie srebra i złota. …

Kolumbia – kawa, kawa i jeszcze raz kawa!!!

Po nocy spędzonej przy wanienkach produkujących panelę (dla przypomnienia - jest to najbardziej popularny słodzik w Kolumbii pozyskiwany z trzciny cukrowej) i ogromnych opadach deszczu, rano z impetem ruszyliśmy dalej. Mieliśmy określony cel, bo chcieliśmy dotrzeć do farmy, na której powstaje kawa! Przed nami była oczywiście wielka góra do pokonania, ale mniej więcej w połowie …

Naszprychowani w TVP 1 już w sobotę o 8:50 ;)

Chcieliśmy zamieścić krótką informację dla tych, którzy śledzą nas tylko tutaj 🙂 Nie wiemy jak długi będzie ten wywiad.. ale zapraszamy do obejrzenia materiału o nas 🙂 Zostaliśmy złapani przez telewizję w Ekwadorze ponad miesiąc temu 😉 Także nie będzie to na żywo 😉 http://www.youtube.com/watch?v=etv70AHK7jA A dziś pozdrawiamy serdecznie z Kolumbii gdzie nam bardzo miło …

Witaj Kolumbio! Tak długo na Ciebie czekaliśmy :)

Z czym kojarzyła nam się Kolumbia przed przyjazdem? Soczystą zielenią, kawą i Pablo Escobarem. Wjechaliśmy do niej pełni nadziei, wręcz oczekiwaliśmy momentu kiedy wreszcie nasze koła dotkną tej ziemi 😉 Czemu? Po pierwsze to tutaj zakładaliśmy przed wyjazdem, że skończy się nasza wyprawa (a czy na pewno się tak stanie, o tym jeszcze zdecydujemy). Po …