Tydzień w Buenos Aires (czyli BA)!

Ten wpis piszemy z drugiej strony Argentyny, z pięknymi górskim widokiem za oknem 🙂 Miłej lektury! Colonia del Sacramento Z Montevideo dość szybko przejechaliśmy do promu w miejscowości Carmelo po drodze zahaczając o Colonia del Sacramento - jednego z najstarszych miast w Urugwaju. Oznaczało to też dość dużą liczbę turystów, więc nie zabawiliśmy tam zbyt … Czytaj dalej Tydzień w Buenos Aires (czyli BA)!

Reklamy

Sylwestrowa fiesta w Montevideo

Dzień przed Sylwestrem trafiliśmy do Montevideo. Miasto jest położone nad estuarium La Plata, także ogromna część jest usytuowana przy wybrzeżu. Tutaj mieszka więcej niż połowa mieszkańców całego kraju. Wjechaliśmy słynną Ramblą, która ciągnie się przez ponad 20km i jest najlepszym sposobem, żeby zacząć zwiedzanie. Pospacerowaliśmy starym miastem, które w sumie nie jest bardzo stare, ale … Czytaj dalej Sylwestrowa fiesta w Montevideo

Co tam Panie słychać w Urugwaju? Dzień 44 – 47

Urugwaj to drugie najmniejsze państwo w Ameryce Południowej. Urugwaj to rzeka, która łączy się z Paraną i tworzy wielkie estuarium, słynną Deltę La Plata. A co oznacza samo słowo? Rzeka, w której żyją ptaki. Od jednej z osób słyszeliśmy, że Urugwaj jest płaski, monotonny, przez co nudny. Ale my się z tym nie zgadzamy! 🙂 … Czytaj dalej Co tam Panie słychać w Urugwaju? Dzień 44 – 47

Trasa BR-101 z Florianopolis na południe przy oceanie. Czy ten Urugwaj jeszcze daleko? Dzień 33 – 41

Tym razem wpis bardziej zbiorczy i opisuje niemal tysiąc kilometrów prowadząc trasą z Florianopolis na południe aż do granicy. Do dzieła! BR-101 Od Florianopolis jadąc na południe trzymamy się głównie trasy biegnącej wzdłuż wybrzeża, czyli drogi nr BR-101. Na tej wysokości nie ma dla niej za bardzo alternatywy i przybiera formę autostrady. Ruch osobowy i … Czytaj dalej Trasa BR-101 z Florianopolis na południe przy oceanie. Czy ten Urugwaj jeszcze daleko? Dzień 33 – 41

Święta w Urugwaju z jagnięciną w roli głównej. Dzień 42, 43

Udało nam się spełnić jedno z naszych marzeń. Spędziliśmy wigilię w domu zwykłej wiejskiej rodziny. Braliśmy udział w przygotowaniach i byliśmy ich częścią. Przez ten jeden dzień mogliśmy się poczuć jak członkowie rodziny. I bardzo się zaskoczyliśmy jak bardzo celebracja tego dnia jest odmienna za oceanem. W kulturze kulinarnej, na południu Ameryki Południowej, bardzo ważną … Czytaj dalej Święta w Urugwaju z jagnięciną w roli głównej. Dzień 42, 43

Florianopolis – kolejna sławna wyspa brazylijska. Czy tak wygląda raj? Dzień 29, 30, 31, 32

Czasem ciężko się jeździ gdy wciąż jest pod górę, temperatura 40 stopni a ciężarówki nie mają specjalnych względów dla rowerzystów. Ale nie ma wyjścia, jakoś trzeba nam się wydostać z Brazylii w końcu. A do Urugwaju wcale nie jest jakoś blisko. Wczoraj zaliczyliśmy ciekawy nocleg. Poszliśmy spać z kurami 🙂 I krowy też gdzieś tam … Czytaj dalej Florianopolis – kolejna sławna wyspa brazylijska. Czy tak wygląda raj? Dzień 29, 30, 31, 32

Kawałek Europy w Brazylii – Vale Europeu. Dzień 26, 27, 28

Przygoda z tą doliną zaczęła się w sumie od zdjęcia wodospadu, które zobaczyliśmy na początku naszej podróży w albumie innego rowerzysty. Wiele innych osób też zachęcało nas do tego żeby udać się w ten rejon. To pojechaliśmy! Pierwsza styczność z europejskim imigrantami zaczęła się przed miastem Blumenau. Poprosiliśmy o wodę, skończyło się na spaniu w … Czytaj dalej Kawałek Europy w Brazylii – Vale Europeu. Dzień 26, 27, 28

Dwudniowy relaks w domu przy plaży. Joinville. Dzień 24 i 25

W poniedziałek mieliśmy ruszyć dalej na południe, ale dostaliśmy zbyt kusząca propozycję zostania na lunch z owocami morza i ulegliśmy. Adre i Luzi traktowali nas jakbyśmy byli częścią rodziny. Spędziliśmy w ich letniskowym domku aż 3 noce i mogliśmy nadrobić zaległości blogowe. Poszliśmy też na spacer brzegiem oceanu. Po drodze widzieliśmy wiele ryb, które stały … Czytaj dalej Dwudniowy relaks w domu przy plaży. Joinville. Dzień 24 i 25

Ilha da Mel – wyspa bez miodu – dlaczego rowery pokrzyżowały nam plany. Dzień 23

Wiele osób tutaj polecało nam wizytę na wyspie Ilha da Mel - co się tłumaczy jako miodowa wyspa. Jest traktowana w całości jako rezerwat więc nie ma tam samochodów ani skuterów. Tylko ruch pieszy i rowerowy. To powoduje, że nie ma tam typowego zgiełku. Jest za to cisza, spokój i puste plaże. Brzmi nieźle? No … Czytaj dalej Ilha da Mel – wyspa bez miodu – dlaczego rowery pokrzyżowały nam plany. Dzień 23

Estrada da Graciosa. Dzień 22

Nadszedł czas opuścić Kurytybę. Wiedzieliśmy, że czeka nas spory zjazd do wybrzeża. W końcu byliśmy na wysokości prawie tysiąca metrów 😉 Zanim opuścimy to miasto jeszcze jedna ciekawostka. Symbolem miasta jest pewne osobliwe drzewo - araukaria brazylijska. Drzewo to licznie występuje w całym stanie Parana i również jest obecne na jego fladze. Naprawdę olśniewa swoim … Czytaj dalej Estrada da Graciosa. Dzień 22