Jeszcze bardziej kolorowe góry i totalnie niekolorowe solnisko ;)

Od Luisa wyjeżdżaliśmy z ogromnym smutkiem. Tak dobrze nie czuliśmy się jeszcze w żadnym miejscu tutaj. Był to nasz prawdziwy zastępczy dom 🙂 I bardzo chcielibyśmy kiedyś tu wrócić. Humahuaca Kolejnym naszym celem była miejscowość Humahuaca. Jest tam szczególne miejsce, z którego można zobaczyć kolorową górę. My znajdowaliśmy się 30 km od tego miasta. Stacjonowaliśmy … Czytaj dalej Jeszcze bardziej kolorowe góry i totalnie niekolorowe solnisko 😉

Reklamy

Z Salty do Jujuy przez dżunglę!

Saltę opuściliśmy wcześnie, bo naszym kolejnym celem było miasto Jujuy oddalone o ok. 100 km. Zachód słońca zaczyna się po 19:00, więc dzień zrobił nam się o 2 godziny krótszy niż w Patagonii. Jedyny sposób na wydłużenie go, to nastawienie budzika i wczesne wstawanie. Na przejazd wybraliśmy boczną drogę nr 9 wiodącą przez dżunglę. Główny … Czytaj dalej Z Salty do Jujuy przez dżunglę!

W drodze do Salty na paliwie winogronowym

W tym rejonie Argentyny niemal w każdym napotkanym mieście można znaleźć zagłębie winogronowe. Niestety są tak słodkie, duże i smaczne, że trudno nam się powstrzymać od jedzenia. Przez co czasem mamy drobne problemy żołądkowe 😉 Ostatnio okazało się też, że te strasznie skrzeczące ptaki dookoła nas to papugi. Tutaj są tak często spotykane jak u … Czytaj dalej W drodze do Salty na paliwie winogronowym

Kolorowe góry i księżycowe noce

Tak to już bywa na tym kontynencie, że nagle kończy się asfalt i pojawia się szuter. Wtedy jesteśmy wolniejsi i brudniejsi od kurzu. Ale jednocześnie możemy zajrzeć w miejsca bardziej spokojne. El Leoncito Nacional Park Jednym z nich był Park Leoncito, gdzie jest darmowy camping z ciepłym prysznicem, a w pobliżu można zaczerpnąć wifi z … Czytaj dalej Kolorowe góry i księżycowe noce

Los Libertadores – przełęcz niespodzianek. Chile pełne dobroci czas opuścić…

Trasa przez tą przełęcz była bardzo spektakularna, dlatego będzie tutaj wiele zdjęć! Zapraszamy! Opuszczenie stolicy Wyjazd z Santiago okazał się prostszy, niż się z początku wydawało. W centrum korzystaliśmy z licznych ścieżek, natomiast wzdłuż wylotówki, wygodnie dla nas, również wytyczona została droga dla rowerów. Niestety, późno się zebraliśmy z naszego mieszkanka (no tak około 16-tej!) … Czytaj dalej Los Libertadores – przełęcz niespodzianek. Chile pełne dobroci czas opuścić…

A po co jedziecie do tego Santiago? Stolica Chile

Nie jest chyba nowością, że stolice nie są najbardziej lubianymi miejscami w kraju. Mamy wrażenie, że niechęć w krajach Ameryki Południowej do tych miast jest jeszcze silniejsza. Na pewno jest to związane z poczuciem zagrożenia. Ale czy Santiago naprawdę jest takie straszne? Położenie miasta w dolinie ma swoje jasne i ciemne strony. Do tych drugich … Czytaj dalej A po co jedziecie do tego Santiago? Stolica Chile

Un copa de vino. Kierunek Valparaiso – każdy znajdzie mural dla siebie.

Różnorodność miejsc, w których śpimy co i rusz poszerza swoją gamę 🙂 Ostatnio zdarzyło nam się nocowanie w magazynie z karmą dla psów i kotów! 100 worków Pedigree za głową to jest coś 😉 Niezmiennie towarzyszą nam owoce, ale pojawiły się winogrona, a w związku z czym przesłynne chilijskie winnice! Trzeba przyznać, że smak tego … Czytaj dalej Un copa de vino. Kierunek Valparaiso – każdy znajdzie mural dla siebie.

Chile – kraina wina i południowych kowboi

Dzień 105 - 109 Temuco opuściliśmy bardzo wypoczęci, bo w niedzielę trochę leniuchowaliśmy. Nawet połowę filmu udało nam się obejrzeć 🙂 A dodatkowo na kolację nasza rodzina warmshowersów przygotowała pyszne asado, oczywiście z wołowiny. Połowę tego dnia jechaliśmy panamericaną, aby trochę szybciej dostać się na północ. A co to jest panamericana? Autostrada Panamerykańska – droga mająca … Czytaj dalej Chile – kraina wina i południowych kowboi

Targowisko w wydaniu chilijskim. Przełęcz Icalma – z Argentyny do Chile

Lubimy urozmaicenia i trochę się kręcimy między Argentyną a Chile. To chyba będzie najczęściej przekraczana przez nas granica 🙂 Tak jak ostatnio pisaliśmy - w Junin de los Andes mieliśmy wspaniały odpoczynek u samotnej kobiety, która nam przygotowywała wyśmienite rzeczy. I tak się naładowaliśmy kaloriami i odpoczęliśmy, że kolejnego dnia spędziliśmy na rowerze ponad 10 … Czytaj dalej Targowisko w wydaniu chilijskim. Przełęcz Icalma – z Argentyny do Chile

Argentyna: Siete Lagos (7 jezior) z Chile do Junin de los Andes.

Przyszedł czas na chwilową zmianę. Opuściliśmy Chile. Tym razem nikt nam nic nie zabrał :p Za to my dużo zyskaliśmy. Może to trochę kontrowersyjny temat, ale wiedzieliśmy, że w tych okolicach może być dużo jedzenia. Czemu? Śmietniki bez śmieciowego jedzenia Przypominamy, że nie można tam wwozić mięsa, serów, owoców, warzyw, nasion, orzechów itd. W związku … Czytaj dalej Argentyna: Siete Lagos (7 jezior) z Chile do Junin de los Andes.