Szurumbum w głowie

Przejeżdżając przez Mukhuri wstąpiliśmy do niezwykłej jaskini. Nie tak łatwo było znaleźć do niej wejście bo oczywiście nie ma tam żadnych drogowskazów  🙂 Za pierwszym razem trafiliśmy na jakieś zasypane wejście (wskazane nam przez Hose, który nas później wkręcił w biesiadowanie i ugościł) ale na drugi dzień ogarnięta Gruzinka pomogła nam znaleźć to właściwe. W środku jaskini były niezwykłe korytarze. Przez niektóre przejścia przeciskalismy się na czworaka w związku z czym na koniec byliśmy usmoleni gliną. Te korytarze ciągną sie podobno ponad 10 km. My poddaliśmy się po ponad stu metrach w momencie gdy natknęliśmy się na podziemne jeziorko.


Bardzo trudno uchwycić na zdjęciach świetność tego miejsca. Zapewniamy, że w rzeczywistości prezentuje się to o wiele lepiej. 


Jadąc kilka kilometrów dalej w górę rzeki można dojechać do źrodlełka z woda leczniczą. Lokalni często tu przyjeżdzają w nadzieji że pomoże im ona zachować zdrowie. Rzekomo pomaga rownież na chore stawy. Można też ją pić, ale jest mocniejsza niż Zuber!!
W okolicy Mukhuri jest też opuszczone sanatorium, które za czasów Sowietów prężnie działało. Teraz można sobie nabrać co najwyżej zdrowej wody. 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Szurumbum w głowie

  1. Widzę wyjazd się rozkręca 🙂

    Nabierzcie tej wody na zapas, jakbyście znowu spotkali złych Gruzinów którzy będą chcieli was upić… (podobno jest dobra na kaca)

    Powodzenia 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s