Jedzenie na wyprawie: nasze śniadanie. Dzień 9

Gdy nie korzystamy z gościnności Gruzinów nasze śniadanie wygląda tak:

Składniki: mleko w proszku/ mleko kokosowe w proszku, kasza manna, skruszone suszone banany, pestki słonecznika, pestki dyni, wiórki kokosowe, siemię lniane, płatki owsiane, bakalie, otręby orkiszowe i oczywiście wszystko zalewamy wrzątkiem.

Śniadanie gotowe. Pycha.

Mieszankę przygotowaliśmy jeszcze w Warszawie. Ale w razie potrzeby będziemy uzupełniać braki.

Oprócz tego jemy jeszcze suplementy na stawy z kolagenem i chondroityną i multiwitainę.

A co do naszej lokalizacji to jesteśmy 20 km przed miejscowością Chiatura.

Rano obudził nas śpiew ślimaka.

Wczoraj znów mieliśmy dużo podjazdów: ponad 1100 m. Zjazdów też trochę było 1700 🙂 jeden trwał 11 km! Udało nam się przejechać 72 km. A ogólny bilans do tej pory to: 306.58 km.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Jedzenie na wyprawie: nasze śniadanie. Dzień 9

  1. Pingback: Kościółek na skale: Katskhi. Dzień 9 cd. | n a s z p r y c h o w a n i

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s