Ushguli-Lentechi

Ten post jest bardziej dla tych, którzy szukają informacji o trasach w Gruzji.

Kilka dni temu wydostawaliśmy się z Ushguli. Nie chcieliśmy wracać tą samą drogą do Mestii więc wybraliśmy trasę do Lentechi określaną przez nasz przewodnik jako ‚dla upartych turystów’. Tuż za Ushguli czekał nas jeszcze podjazd na 2670 m. W upale i po wertepach a czasem słabo ubitej drodze.


Widoki były cudne. Ale trasa bardzo wymagająca. Dojechaliśmy do przełęczy, więc można by pomyśleć że fajnie bo będzie czekał nas zjazd. Jednak byliśmy nim mocno zawiedzeni. Bardzo dużo jest tam kamieni. Dłonie bolą od hamowania, trzeba kombinować z przechodzeniem z rowerem przez rzekę – wiele razy.


Do tego cały czas trzeba się pilnować. Jest sporo kałuż rozległych na całą szerokość drogi. Kamienie wymagają skupienia.

Trasa nas bardzo wymęczyla. Musieliśmy zatrzymać się na nocleg. I rozpętała się burza. Ledwo zdołalismy ujść do namiotu. Po niej była kolejna. Musieliśmy trzymać stelarz namiotu, bo miotało nim na wszystkie strony.

W końcu się uspokoiło i tylko padało.

Rano ruszyliśmy dalej. Kamieni ubywało. Natomiast przybywało błota. Nadal trzeba nosić rower przez rwące potoki. Pojawiają pierwsze wioski, sklepy i jakikolwiek ruch.



My do Lentechi jednak nie dojechaliśmy. Złapał nas deszcz i czekając pod wiata, jakiś kierowca się zatrzymał i zaproponował podwózkę do Tsageri. Skorzystaliśmy 🙂

Asfalt pojawia się kilkanaście kilometrów przed Lentechi i jest już do końca.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s