Miasto na skale i problematyczne powroty. Dzień 18.

Rano ruszyliśmy do oddalonego od Shatili ok. 10 km Mutso. Nie wiedzieliśmy czego dokładnie się spodziewać. Droga była urozmaicona ciekawymi formacjami skalnymi. 


 A samo miasto okazało się warte pokonywania kolejnych podjazdów. Bardzo zdziwiło nas to, że wciąż po drodze mijaliśmy gospodarstwa, w których jednak ktoś mieszka. To naprawdę są bardzo odległe tereny, kompletne odludzie, do którego prowadzi tylko jedna droga – przez przełęcz oddalona ponad 100 km od cywilizacji.



Aby zobaczyć od środka Mutso musieliśmy się jeszcze wspiąć na skałę kręta drużką (bardzo współczujemy Panom którzy pracują nad renowacją tego miejsca i pokonują tę trasę kilka razy dziennie). Miasto jest skonstruowane z wielu wąskich przejść, czasem można się poczuć jak w labiryncie 🙂


Wszystkie budynki wykonane są z kamienia i mają kilka kondygnacji. Piętra poprzedzielane są drewnianymi belkami i oczywiście balony też są zrobione z tego materiału.

Mimo, że bardzo dobrze nam tam było leżeć na słońcu i podziwiać widoki musieliśmy się zebrać do trudnego powrotu. Tym razem musieliśmy pokonać przełęcz od drugiej strony. Na dodatek wiatr nam nie sprzyjał, Paweł musiał uważać na przednie koło bez jednej szprychy, a ja 3 razy załapałam flaka. Widoki znów wiele wynagrodziły.


 Jak dorwiemy wifi to wrzucimy filmiki 🙂

A na dodatek 200 m przed szczytem trafiła nam się darmowa taxówka! Wrażenia z wnętrza pojazdu też zapamiętamy 🙂

I jeszcze jedno! Droga do Shatili jest w bardzo złym stanie. Czasem są wspomnienia po asfalcie, czasem jest on słaby, jest dużo kamieni. No i już na serpentynach szuter. Ale! Jest jedna miejscowość gdzie jest nowiutki asfalt – Korsha! Tylko przez chwilę, ale jaka to była radość!

Tak więc opuszczamy powoli region Chewsuretii. Zabraliśmy z krzaków nasze pozostałe bagaże 🙂 znaleźliśmy miejsce na wypoczynek i kąpiel w rzece. Doprowadziliśmy nasze rowery do ładu i za jakiś  czas ruszamy w kierunku Telavi.

Jeszcze kilka informacji z licznika. Przebyte: 98 km. W górę: 1528 m, w dół: 2120 m. Ogółem: 866,34.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Miasto na skale i problematyczne powroty. Dzień 18.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s