Do Telavi na skróty. Dzień 20.

Dzisiaj ruszyliśmy o 8:30! Na samym starcie spotkaliśmy małżeństwo rowerzystów z Holandii. Wymieniliśmy się informacjami i zachwytami na temat Gruzji i ruszyliśmy w drogę 🙂 spodziewaliśmy się asfaltu bo miasto do którego zmierzalismy jest duże. Trzeba się z nim liczyć bo to miasto ze ścieżką rowerową! Pierwsza widziana przez nas w Gruzji! Ale kontynuując, przedzieraliśmy się przez kamienistą drogę, która była bardzo nieprzyjemna. Zatrzymaliśmy się, żeby odetchnąć i zakleić kolano plastrem po wywrotce i natknęlismy sie na kolejne małżeństwo tym razem polskie i na motocyklach. Namawiali nas na zobaczenie Parku Vashlovani. Nie mieliśmy go w planach co prawda ale rozpatrzymy tę propozycję. Przy okazji pozdrawiamy ich serdecznie 🙂


Ledwo zdążyliśmy wsiąść na rowery i zatrzymał się ford transit (bardzo polubiliśmy tutaj tę markę samochodu). Co prawda kierowca nie mówił po rosyjsku ale język migowy zadziałał! Pan zostawił nas przy drodze do Alaverdi, a na dodatek po drodze kupił nam lody! Na dodatek na wieczór zaprosił  nas do siebie na kolację. I jak tu nie lubić tych Gruzinów?


W Alaverdi zobaczyliśmy piękną katedrę. Niedaleko niej znajduje się bardzo znana winnica, która produkuje wino marki Badagoni. 


Tym sposobem znaleźliśmy się w regionie Kahetii.

 Mieliśmy też trochę czasu żeby obejrzeć uroki miasta Telawi. 


Nasi gospodarze uraczyli nas smaczną kolacją, więc napełnieni kaloriami mogliśmy spokojnie pójść spać. A resztę niech dopowiedzą zdjęcia 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s