David Gareja. Dzień 24

Dzisiaj wstaliśmy wcześnie rano (5:30!), żeby jeszcze zdążyć pojechać tam nim słońce osiągnie zenit. Rano pogoda była bardzo dziwna. Niebo było całe zachmurzone. Dzięki temu się bardzo dobrze jechało. 

Nasz cel – monastyr David Gareja – wyróżnia się tym, że pomieszczenia częściowo wydrążone są w skale.


Warto wspiąć się jeszcze wyżej niż sam monastyr, ponieważ roztacza się tam widok na Azerbejdżan. 


W drodze do David Gareja mieliśmy niespodziewanego kompana:


​U naszych nocodawców zamówiliśmy pyszne chaczapuri


W planach na dzisiaj mamy jeszcze kąpiel w rzece i odwiedziny staruszka, który podarował nam zimne napoje. Łatwo jest nam to zaplanować, ponieważ musimy wrócić tą samą drogą, którą tu przybyliśmy.

Jako iż mamy dostęp do wifi zamieszczamy filmik z wczoraj. W sumie nadal jest aktualny bo niedługo dotrzemy w to samo miejsce 🙂

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “David Gareja. Dzień 24

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s