Pożegnanie z Sewanem przy złocie. Dzień 32

Rano nie za bardzo nam się spieszyło. Może dlatego, że nocleg w przyczepie był dość przyjemny 🙂 


Podczas naszej drogi w krajobrazie górowało jezioro, chociaż zdarzały się momenty, gdzie droga znacznie się od niego oddalała. Na namiot lub odpoczynek zdecydowanie polecamy północne wybrzeże. Plaże często mają piasek a las chroni przed wiatrem i światłem. 


Nasza przygoda z jeziorem niestety w tym miejscu się zakończyła i dalej zdecydowaliśmy się skierować na Górski Karabach. Właściwie już nie braliśmy tego kraju pod uwagę. Ale sytuacja w Turcji oraz rozmowy ze spotkanymi Ormianami (twierdzili, że w Karabachu ludzie funkcjonują normalnie i życie toczy się zwyczajnym torem) zdecydowały, że obraliśmy ten kierunek. 

Za jeziorem krajobraz zaczął się zmieniać. Ponownie na żółty. 

Potwornie wiało w twarz. Podobno wiatr zawsze wieje tu w tę stronę. Pod sam koniec dnia, góry przybrały dziwny, ułożony kształt. 


Po rozmowie z pracownikami (minęło nas chyba 5 busów, które jechały na koniec zmiany) dowiedzieliśmy się, że jest to rosyjska kopalnia złota. Kopalina wygląda tak:


Następnie jest mielona na piasek i w takiej formie jest filtrowana. Szczegółów dowiedzieliśmy się od ochroniarza, który zgarnął nas z namiotu do swojej stróżówki na noc. Dziś nasz domek miał 4 kółka 🙂

Może nie było tam super czysto, ale nie wiało i uchroniło nas to przed zwijaniem mokrego namiotu od deszczu.

Info z licznika. Dystans: 92 km. W górę: 530. W dół: 280. Ogółem: 1657 km.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s