Trochę smutne, trochę nie, ale prawdziwe – czas powrotu. Dzień 66 i 67

Wczoraj zwijaliśmy nasze obozowisko po raz ostatni. W najbliższym czasie będziemy używać już łóżek 🙂 Mieliśmy okazję przemierzyć kawałek Lubelszczyzny. Ruszyliśmy z Hrubieszowa do Krasnystawu. Miło się zdziwiliśmy,  gdy zaszliśmy do małego sklepu i zobaczyliśmy, że czekolada w tym kraju jest taka tania 🙂 Nie obyło się  też bez zakupów w Biedronce. Nabiał jest w … Czytaj dalej Trochę smutne, trochę nie, ale prawdziwe – czas powrotu. Dzień 66 i 67